S jak samotność

S jak samotność S jak samotność

 

Kasia prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Nie posiada pracowników, wspólników i podwykonawców. Jest właścicielką mobilnego salonu kosmetycznego.

Na ostatnich warsztatach poprosiłam Kasię, by przedstawiła mi swoje zadanie rozwojowe (które zadałam jej jakiś czas temu). Ze skruchą odpowiedziała mi, że zadania nie ma. Przyznała, że powodem, dla którego go nie wykonała jest zmęczenie i natłok pracy.

Jedna część mnie ogromnie się ucieszyła, bo Kasia uczęszcza na szkolenia ,Miejsce klienta jest w Twoim biznesie- sprzedaż i obsługa klienta’, gdzie celem jest właśnie zwiększenie sprzedaży.

Druga część mnie się zmartwiła, gdyż zwiększenie sprzedaży w ciągu 3 dni (tyle czasu minęło od pierwszego szkolenia) o 200% jest mało prawdopodobna.

Zapytałam wprost:

– , Co zajmuje Ci tyle czasu?!’

– , Uczę się tworzyć nową stronę Internetową’

 

S jak samotność

Kasia nie jest jedynym przedsiębiorcą, który szuka oszczędności. Wielu moich klientów wychodzi z założenia, że skoro są w stanie zrobić coś samemu to, po co wydawać kasę i zlecać to innym.

 

O! Powodów, dla których warto jest zlecać zadania innym jest wiele. Skupię się w pierwszej kolejności na odpowiedzi dotyczącej pytania , Dlaczego chcesz wszystko robić sam?’.

I tu poza oszczędnością pojawiają się odpowiedzi:

– bo ja to zrobię lepiej

– bo on tego nie umie

– bo boje się, że to spartaczy

– bo nie chce mu przeszkadzać

– bo boje się, że się obrazi, kiedy go o to poproszę

– bo poprosił mnie bym sama to zrobiła

 

Jako kolejnym przykładem wyżej wspomnianych motywów jest historia Basi, która zgłosiła się do nas o pomoc. Pomimo, iż prowadzi swój biznes kosmetyczny od 7 lat, posiada pięć pracownic, to w dalszym ciągu pracuje po 10 godzin 6 razy w tygodniu.

 

Dlaczego?

Bo nie deleguje zadań.

Dlaczego tego nie robi?

 

Bo boi się, poprosić inne dziewczyny o zrobienie tego, na czym jej zależy.

 

W efekcie:

– czuje się sfrustrowana i samotna

– izoluje się od reszty zespołu

– traci poczucie różnicy pomiędzy pracą a odpoczynkiem

– jej życie osobiste cierpi

– traci przyjemność w z wykonywanej pracy

– traci poczucie własnej wartości

– marnuje swoje życie

 

Wróćmy do historii Kasi: Gdyby tylko nie kierowała się oszczędnością i zleciła zadanie profesjonalnej firmie, to miałaby czas na sprzedaż swoich usług. Co za tym idzie? Zarobiłaby na nową www, pozyskała stałe klientki, wykonałaby zadanie rozwojowe (zdobyłaby nowe doświadczenie). Poczuła satysfakcję z wykonywanej pracy.

 

Pamiętaj, stare acz mądre przysłowie brzmi: By wyjąć trzeba włożyć- i tego się trzymajmy.